|
Współczesna szkoła nie daje równych szans dziewczynkom i chłopcom, bo nie dostrzega ich naturalnych potrzeb. Wychodząc z takiego założenia, Stowarzyszenie Wspierania Edukacji i Rodziny "Sternik" uruchomiło w 2004 roku pierwsze niekoedukacyjne placówki w podwarszawskim Józefowie. Elżbieta Borek, Magazyn Piątek (dodatek do "Dziennik Polski"), 18.06.2010 r. |
|
Osobne szkoły dla dziewcząt i chłopców pomagają uczniom osiągać lepsze wyniki w nauce. Od nowego roku szkolnego w Krakowie zacznie działać pierwsza niekoedukacyjna szkoła podstawowa, w której chłopcy i dziewczynki będą uczyć się osobno.
Elżbieta Borek, Dziennik Polski, 12.06.2010 r. |
|
Oddzielne klasy żeńskie i męskie? Jeśli tylko będą chcieli tego rodzice, mogą powstać w krakowskich podstawówkach i gimnazjach już we wrześniu. Olga Szpunar, Gazeta Wyborcza, 2.04.2010 r. |
|
Na całym świecie jest ich niewiele, bo raptem pięćset. Ale liczba placówek niekoedukacyjnych rośnie. Czym się mogą pochwalić? Udowodnionymi już lepszymi wynikami nauczania i opinią, że swoim wychowankom zapewniają bardziej dostosowane do ich naturalnych potrzeb warunki rozwoju. Katarzyna Pruszkowska, interia.pl, 14.04.2010 r. |
|
Szkoła kieruje się zasadą, że najważniejsze dla dzieci jest wychowanie, edukacja dopiero na drugim miejscu. I to działa. Od przedszkola dzieci uczone są pewnych nawyków: porządku, działania w grupie, samodzielności, dyscypliny, bycia życzliwym. Mira Suchodolska, Polska The Times,18.03.2010 r. |
|
Rodzice dzieci, które uczęszczają do szkół prowadzonych przez stowarzyszenie Sternik są pewni, że ich córki i synowie wyrosną na liderów i to oni będą zmieniać świat. Katarzyna Bajer, Linia Otwocka, 04.12.2009 r. |
|
|
|
|
Strona 2 z 5 |