There are no translations available
W ostatni weekend maja Jaskółki wraz ze swoimi tatusiami wybrały się na biwak w okolice Brochowa k. Sochaczewa. Miejscem zbiórki była wieś Plecewice. Stamtąd wzorem wielkich podróżników wypłynęliśmy na szerokie wody Bzury, aby odkryć nieznane nam uroki tej pięknej polskiej rzeki. Flotylla śmiałków dzielnie pokonała wszystkie meandry oraz pod- i nawodne niespodzianki. Po drodze naszym Jaskółkom udało się spotkać inne jaskółki - brzegówki. Po zakończeniu wodnej przygody, odkryliśmy urocze miejsce zwane Borkiem Tułowickim. Tam też rozbiliśmy obóz i po ciężkim, znojnym dniu upiekliśmy na ogniu mięsiwa, które znacznie pokrzepiły nasze utrudzone ciała. Humory natomiast dopisywały bez przerwy. Po zakończeniu ogniska nasz obóz zapadł w zasłużony sen, nieprzerwany aż do rana. Rankiem po zwinięciu obozowiska wzięliśmy udział w niedzielnych mszach świętych w XII-wiecznym, urzekającym kościele w Brochowie. Tegoż dnia, na koniec biwaku, wyprawiliśmy się do pobliskiej Puszczy Kampinoskiej. Wędrówka została urozmaicona podchodami, w których grupa Odkrywców zmusiła do niemałego trudu grupę Tropicieli. Trud Tropicieli został doceniony przez Odkrywców nagrodami z mchu, kory i huby. Do domów zabraliśmy również wspaniałe wrażenia.
|